Rzeczpospolita Polska

Karol Ferenc


 

Podczas wykładu zorganizowanego w Instytucie Inżynierii Rolniczej mogliśmy poznać dwóch absolwentów naszej uczelni pracujących w firmie DeLaval. Jednym z nich jest pan Krzysztof Dembowski, który ukończył studia w 1983 roku, a drugim pan Karol Ferenc – absolwent z 2006 roku. Podczas spotkania ze studentami opowiadali o systemach i urządzeniach oferowanych przez firmę oraz o rynku hodowli krów mlecznych, natomiast po wykładzie, już w zaciszu gabinetu opowiedzieli co nieco o sobie. Z firmy DeLaval znany nam jest jeszcze jeden absolwent, w tym dniu akurat nieobecny, pan Leszek Jarosz, wyróżniony przez rektora w 2010 roku statuetką Sapere Auso.

 

Karol Ferenc

Karol Ferenc rozpoczął studia w 2001, a ukończył je w 2006 roku na kierunku technika rolnicza i leśna. Liceum ukończył w Świdnicy, gdzie był – jak sam siebie określa – typowym humanistą o zamiłowaniach technicznych. Uczelnię zarekomendowali mu rodzice, którzy ukończyli zootechnikę i tu się zresztą poznali. – Zdanie rodziców było dla mnie ważne, choć sam do końca nie wyobrażałem sobie tych studiów, kojarzyłem je z techniką, którą bardzo się interesuję, z wiedzą o roślinach i zwierzętach. Doszedłem do wniosku, że będzie interesująco i rzeczywiście nie pomyliłem się – ocenia dzisiaj pan Karol.

Pracę dyplomową napisał o przyczepności opon napędowych u śp. dr Dariusza Materka, którego lubił i cenił w szczególny sposób. – Wspaniałym zaskoczeniem było dla mnie to, że na Uczelni spotkałem ludzi zafascynowanych techniką i motoryzacją, którzy potrafili zarażać studentów swoimi pasjami. Z kolegami, których poznałem na studiach, kontakty utrzymuję do tej pory.

Kiedy Karol Ferenc był na ostatnim roku studiów, kolega zaproponował mu stanowisko handlowca w firmie komputerowej. – Zdecydowałem się, ponieważ nie chciałem przeżyć takiego momentu, kiedy skończy mi się akademik, skończy się uczelnia, pojadę do domu i trudno mi będzie wrócić do Wrocławia, który bardzo polubiłem – wspomina.

Pod koniec 2006 roku przez portal internetowy znalazł ogłoszenie firmy DeLaval. Ogłoszenie brzmiało ciekawie, zapowiadało liczne podróże. Rozmowa kwalifikacyjna, na którą został zaproszony trwała 5 godziny, toczyła się w języku angielskim, a jego rozmówcą był m.in. David Crook. – Tu muszę wspomnieć, że po czwartym roku studiów, na czas wakacji, wyjechałem do Irlandii Północnej do pracy. To było tuż przed masową migracją Polaków. Pracowałem w różnych miejscach, i na zmywaku, i w firmie budowlanej, w końcu nawet byłem kierownikiem ekipy, której zadaniem było zmienianie przeznaczenia różnych budynków – opowiada pan Karol. – Bardzo wiele mnie ta przygoda nauczyła, zwłaszcza wyszlifowałem język angielski i swobodę komunikacji w tym języku, co bardzo mi pomogło już na pierwszym etapie mojej rozmowy w firmie DeLaval.

Przed rozmową kwalifikacyjną pan Karol przeglądał podręczniki i zeszyty, żeby powtórzyć budowę maszyn i różne zagadnienia zawodowe, ale okazało się, że tych tematów w ogóle nie podejmowali. W zasadzie nie padło pytanie o kwalifikacje, o nich zaświadczał dyplom ukończenia Uniwersytetu Przyrodniczego we Wrocławiu. Ważne okazały się także inne rzeczy, na przykład wyjazd do Irlandii pokazał, że pan Ferenc nie boi się wyzwań i potrafi radzić sobie z różnymi problemami. Również to, że podczas studiów pracował Studenckim Kole Naukowym Inżynierii Rolniczej, którego w pewnym momencie został też prezesem, organizując wyjazdy studyjne, konferencje, pisząc artykuły. Ważna była także praca w radiu, które obok komputerów jest jedną z pasji pana Karola.

Ostatnią rozmowę kwalifikacyjną odbyłem już bezpośrednio z dyrektorem regionu, panem Leszkiem Jaroszem, który na wstępie powiedział, że ma dla mnie 22 minuty, mam wykorzystać ten czas i opowiedzieć o sobie. Wykorzystał i został przyjęty.

Dział, w którym Karol Ferenc zaczął pracować nazywał się Customer Solutions. W strukturach DeLaval usytuowany był między inżynierami a marketingiem i działem sprzedaży. Miał definiować potrzeby klientów i tym samym pomagać w ulepszaniu produktów oraz ich sprzedaży. Pan Karol zaczął pracę na stanowisku menadżera odpowiedzialnego za serwis i wdrażanie urządzeń do zarządzania stadem w oborach uwięziowych. To było w roku 2007, kiedy jeszcze niewiele osób wierzyło, że zintegrowany system do zarządzania stadem w stanowiskowych oborach uwięziowych jest możliwy do zbudowania i sprawnego funkcjonowania.

Momentem przełomowym był dla młodego absolwenta wyjazd do gospodarstwa na południu Szwecji wraz z ekipą instalującą rodzący się dopiero system DelPro w celach testowych. – Spodobało mi się to, znalazłem swoją niszę – opowiada pan Karol. – Zacząłem jeździć na różne instalacje testowe, również w Polsce, organizowałem szkolenia, przygotowywałem klientów, uczyłem ich korzystania z systemu DelPro, a trzeba przyznać, że mieliśmy do czynienia z gospodarzami, którzy nawet nie obsługiwali komputerów. To było i jest dużym wyzwaniem, ale również ogromną pasją. Chcę podkreślić, że nie nazywamy sukcesem samej instalacji u klienta, po której wracamy zadowoleni do domu, tylko czas kiedy ten człowiek z wprawą zacznie go używać i osiągać swoje cele – takie jak lepsza efektywność pracy i podniesienie konkurencyjności gospodarstwa. Satysfakcja klienta daje bardzo dużo energii do działania i rozwijania naszych produktów.

Na wszystkich rynkach, na których firma DeLaval jest obecna z DelPro, od Japonii poprzez Rosję, kraje europejskie, Kanadę, Stany Zjednoczone, Amerykę Południową, wszędzie pan Ferenc był przy instalacjach i prowadził szkolenia. Dużo czasu pracował również w Szwecji, ponieważ tam był zlokalizowany jego dział. Ponad połowę roku spędzał w podróży, cały czas mieszkając jednak we Wrocławiu. – To trudny, ale ekscytujący czas, który bardzo wiele mnie nauczył. Obecnie pracuję w dziale konwencjonalnych systemów udojowych i zajmuję się wdrożeniami systemów, testuję nowe rozwiązania, sugeruję także zmiany w oprogramowaniu poszczególnych komponentów. Co ważne, cały czas rozwijamy DelPro dla stanowiskowych obór uwięziowych, dzięki czemu najważniejsze funkcje systemu, czyli dokładny pomiar ilości wydojonego mleka i zautomatyzowane żywienie, ułatwiają życie rolnikom mającym tego typu gospodarstwa na całym świecie.

Pan Karol jest kawalerem i mieszka we Wrocławiu, a jego pasją są rajdy samochodowe.

Ewa Jaworska

Źródło: Głos uczelni nr 214